Wyjazd do Irlandii – bieżące relacje

 

06.06.2015

Dzień zakończenia praktyk i rozdania certyfikatów!!! Po przybyciu do Akademii  wszyscy byliśmy wniebowzięci, bo nie było osoby, która by nie zaliczyła egzaminu. Otrzymałyśmy certyfikaty, z których byłyśmy naprawdę dumne. Można powiedzieć, że podwójnie, gdyż wręczono nam również certyfikaty potwierdzające odbycie praktyki zawodowej u pracodawców – w języku polskim i angielskim.

06.06.2015

Pracując w Premier Inn poznałyśmy miłą i świetną ekipę z którą bardzo dobrze nam się pracowało. Pomimo malej znajomości języka angielskiego byłyśmy w stanie wspólnymi siłami prowadzić konwersacje z załogą  jak również gośćmi przebywającymi w obiekcie hotelowym. Jesteśmy bardzo zadowolone z miejsca odbywania praktyki, ponieważ zdobyłyśmy cenne doświadczenie zawodowe. Miły personel i ich gościnność oraz fachowość zapamiętamy na długo. Premie Inn jest miejscem które  warto polecać innym.

Agnieszka Ślęzak

 

05.06.2015

Dzień pełen stresu i niepewności, bo to właśnie tego dnia po praktykach czekał nas egzamin z języka angielskiego. Cała grupa miała się stawić w NW Academy of English. Były osoby, którym do głowy przychodziły różne pomysły, ale na całe szczęście nikt nie uciekł.
Każda z nas miała ustaloną godzinę egzaminu. Nikt nie dawał po sobie poznać, nie chciał pokazać, że się lekko denerwuje. Najgorszą rzeczą było chyba czekanie na swoją kolej. Chciałyśmy mieć to już za sobą, ale „ nie wszyscy na raz”. Zastanawiałyśmy się, a nawet prowadzałyśmy dyskusje dotyczącą egzaminatora. Pan, który przeprowadzał egzamin okazał się być bardzo miły i sympatyczny. Od samego wejścia na jego twarzy widniał szeroki uśmiech, który był tak zaraźliwy, że trudno było zachować „Poker face” . Egzamin przebiegł szybko i sprawnie.
To nie był koniec atrakcji jeżeli chodzi o ten dzień. Na wieczór  przewidziano dla nas kręgle. Był to znakomity pomysł po tak stresującym dniu. Bawiłyśmy się naprawdę świetnie, nawet nasze dwie panie: Krystyna Osowska oraz Joanna Majerczak brały udział w grze razem z nami, któż by się spodziewał, że mogłyby z nami wygrać? Po kręglach wszyscy uczestnicy wrócili do swoich  domów.

05.06.2015

To dzień, w którym po raz ostatni miałam się pojawić na praktyce. Gdy przyszłam do pracy na ustaloną godzinę wszystko wydawało się być takie jak zawsze tzn dzień jak co dzień. Praca, wykonywanie powierzonych zadań, obowiązków. Ten dzień okazał się jednak inny. Nie był taki jak każdy, ponieważ wydarzyło się coś szczególnego, przynajmniej dla mnie. Pod koniec dnia pewna pracownica a raczej ‚My Friend’ wręczyła mi kopertę, w której znajdowała się przepiękna kartka z podpisami całego personelu było tam coś jeszcze, ale to tajemnica. Byłam mile zaskoczona, że aż miałam łzy w oczach. Nie chciałam się z nimi rozstawać i z tym miejscem, bo poznałam tu wiele osób, zawarłam nowe przyjaźnie. Nie do uwierzenia jest to, jakich ludzi tutaj spotkałam, tzn bardzo, ale to bardzo miłe, serdeczne i pomocne osoby. W razie jakichkolwiek pytań, problemów zawsze mogłam liczyć na ich pomoc. Nigdy podczas całego okresu odbywania stażu nie usłyszałam obraźliwych słów a nawet krzyku skierowanego w moją stronę.
Drugiego dnia mojej pracy miałam drobny wypadek, no ale jak to się mówi „wypadki chodzą po ludziach” – mianowicie stłukłam kubek. W tamtym momencie czułam strach, bałam się reakcji personelu. Okazało się, że całkiem niepotrzebnie, bo nikt na mnie nie krzyczał a nawet krzywo nie spojrzał. Zamiast krzyków zostałam przytulona i usłyszałam takie słowa, które pamiętam do dziś „Don’t worry nothing happened” w tłumaczeniu „Nie przejmuj się nic się nie stało”. Poczułam wielką ulgę, jakby kamień spadł mi z serca. Nie ukrywając mój angielski nie jest perfekcyjny i czasami trudno było nam się porozumieć, ale na całe szczęście jakoś sobie radziliśmy .W tym momencie nasuwa się pytanie: Jak tu nie kochać tych ludzi?. Jestem bardzo a nawet więcej niż bardzo zadowolona coś nie do opisania, że to właśnie tutaj mogłam odbyć praktykę zawodową. Ludzi, których poznałam zapamiętam na długo, zawsze uprzejmi, grzeczni, mili, pomocni, uśmiechnięci… mogłabym bardzo długo tak wymieniać, ale i tak to wciąż było by to za mało. Muszę przyznać, że chociaż ten jeden raz miałam szczęście, że poznałam a nawet miałam przyjemność pracować z tym właśnie personelem. Dużo się od nich nauczyłam i pewnie jeszcze wiele więcej bym mogła się nauczyć lecz to już koniec, „Last day” ostatni dzień w pracy, ale nie koniec znajomości. Zapamiętam ich dobrze i będę długo i mile ich wspominać, mam nadzieje, że oni mnie również.

Sylwia Knurowska

31.05.2015

Dzień 21 naszego pobytu, jeszcze tydzień !

W dzisiejszym dniu spotkałyśmy się o 13.50 pod budynkiem Akademii. Tym razem nasze Panie opiekunki były pierwsze na miejscu zbiórki. Dzisiejsza wycieczka odbywała się bez przewodnika. Autokarem udałyśmy się do kolejnego niesamowitego zakątka Irlandii Północnej, a mianowicie Fortu Grainain of Aileach. Jest to prehistoryczny kamienny fort wzniesiony w epoce brązu. Między VIII a VII w p. n. e. był on centrum kulturalnym i politycznym wyspy. Obecnie można oglądać zrekonstruowane w XIX wieku mury obronne, otaczające wnętrze fortu okręgiem o średnicy 23 metrów.  Na miejscu wszystkie ochoczo wysiadłyśmy z autokaru  aby obejrzeć Fort od środka, jednakże nie dane nam było przebywać tam długo, gdyż pogoda szybko się zmieniła. Niespodziewanie zaczął sypać grad i wiać silny wiatr. Przerażone uciekłyśmy  do autokaru. To są właśnie „uroki” Irlandii Północnej – poza tym wszystko jest super. Może trochę tęsknimy ?.

Następnym punktem wycieczki była Buncrana, która leży nad zatoką Lough Svilly.  Jest to nadmorski kurort z licznymi polami golfowymi. Przeszłyśmy ciekawy szlak przyrodniczo – historyczny,  przechadzałyśmy się po okolicznej plaży zbierając muszelki.

30.05.2015

Minęły już 3 tygodnie naszego pobytu w Derry. Po ciężkim tygodniu pracy przyszedł czas na poznanie nowego zakątka Irlandii Północnej. Jak co tydzień spotkaliśmy się pod punktem informacji turystycznej o godzinie 10.45. – tym razem z panią Krystyną Osowską i panią Joanną Majerczak. Jako znawczynie miasta Derry miałyśmy satysfakcję przyprowadzić  osobiście nasze Panie na miejsce zbiórki.

Celem naszej dzisiejszej podróży był jeden z najpiękniejszych Parków Irlandii Północnej – Glenveagh National Park – drugi co do wielkości park narodowy w tym kraju. W drodze urzekły nas piękne, górzyste tereny oraz jeziora otaczające to miejsce. Wraz z przewodnikiem oglądałyśmy prezentację multimedialną przedstawiającą historię założenia Parku oraz powstania pięknego zamku który znajduje się w centrum Parku nad brzegiem jeziora Lough Veagh. Dostałyśmy 2 godziny wolnego czasu na zwiedzanie i wszystkie udałyśmy się do punktu widokowego, aby móc obejrzeć całą panoramę Glenveagh. Następnie pojechałyśmy autokarem do kolejnego miejsca. Spacerowałyśmy po pięknej, dużej plaży, gdzie napotykałyśmy okolicznych mieszkańców jeżdżących na koniach. Pogoda nam dopisywała, było wietrznie jednakże wszystkie byłyśmy zadowolone, że nie pada deszcz. W drodze do domów czułyśmy się zmęczone. I tak minął kolejny dzień naszego pobytu w Derry.

26.05.2015

Po zakończonych praktykach, we wtorkowy wieczór, 26 maja spotkałyśmy się w kinie Burinswick Moviebowl o 20.20 na filmie „Age of Adeline”. Niektóre z nas miały pewne trudności z dotarciem na miejsce gdyż kino znajduje się na obrzeżach miasta. Na szczęście pogoda była dla nas łaskawa, nie padało, wiec dojście do kina mimo długiej drogi było przyjemne. Seans rozpoczął się o godzinie 20.40. Film opowiadał o losach urodzonej na początku XX wieku młodej kobiety, która wskutek wypadku przestaje się starzeć. Film bardzo się wszystkim podobał, pomimo iż był w języku angielskim i czasami miałyśmy problemy ze zrozumieniem niektórych dialogów. Była to świetna okazja do doskonalenia naszego języka angielskiego. Po filmie, bogate w kolejne doświadczenie rozeszłyśmy się do swoich domów.

23.05.2015

W sobotę, w promieniach słońca (przypominam, że w Irlandii prawie cały czas pada) udałyśmy się na północne wybrzeże Irlandii, aby podziwiać Giant’s Causeway czyli formacje ciasno ułożonych bazaltowych kolumn, powstałych w wyniku erupcji wulkanu 60 milionów lat temu. Początkowo sądziłyśmy że 37 tysięcy bazaltowych kolumn to wytwór człowieka a tu natura nas zaskoczyła!
Według irlandzkiej legendy groblę wybudował irlandzki wojownik-olbrzym Finn MacCumhaill, który chciał przejść suchą stopą do Szkocji i tam pokonać swojego rywala. Kiedy dotarł na miejsce i zobaczył jak wielki jest szkocki olbrzym, w panice uciekł i z pomocą swojej żony przebrał się za dziecko. Gdy szkocki olbrzym przybył do Irlandii, zobaczył go i przeraził się, wyobrażając sobie jak wielki musi być dorosły, jeśli tak duże jest dziecko. Uciekając do Szkocji, po drodze porąbał groblę, aby Irlandczyk nie mógł za nim wrócić.
Grobla Olbrzyma słusznie wpisana jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Widok grobli jest niesamowity tak jak niesamowita jest legenda jej powstania. Po takich wrażeniach, zmęczone ale radosne powróciłyśmy do swoich rodzin.

21.05.2015

Czas szybko leci. Nadszedł kolejny czwartek naszego pobytu w Derry. Tak jak co dzień wstajemy rano pełne zapału do pracy na staż, poznania coraz to nowszych zabytków i innych ciekawych zakątków znajdujących się w tym mieście. Tego dnia po skończonych praktykach udaliśmy się całą grupą do NW Academy na wieczorną naukę tańca irlandzkiego. Przed zajęciami powitaliśmy naszą Panią Dyrektor Elżbietę Trojnarską, która przybyła nas odwiedzić. Zostałyśmy obdarowane przez nią lizakami. Były smaczne, ponieważ były naszymi polskimi słodyczami. Radosne i najedzone ruszyliśmy na Irish Dance. Podczas nauki tańca pani instruktor uczyła nas podstawowych kroków. Była to długa i męcząca godzina, jednak polskie dziewczyny łatwo się uczą. Miałyśmy przy tym dużo radości i zabawy. Późnym wieczorem wróciłyśmy do domu zmęczone, ale zadowolone ciesząc się nadchodzącym weekendem.

20.05.2015

Jesteśmy w Londonderry prawie dwa tygodnie. Podziwiamy piękno tego miasta oraz poznajemy kulturę i nawyki rodzin u których zamieszkujemy. Pogoda nas nie rozpieszcza, jednak korzystamy z wolnego czasu jaki nam pozostaje po ciężkich, ale wiele uczących praktykach. Dzisiaj ochoczo wstałyśmy po kilku godzinach snu wypoczęte i gotowe do pracy. Spragnione wiedzy i nabycia praktycznych doświadczeń z uśmiechem na ustach przybyłyśmy do miejsc odbywania naszych praktyk. Przez kilka dni zdążyłyśmy się zaprzyjaźnić z naszymi współpracownikami, którzy nauczyli nas m. in. obsługi gościa hotelowego, pokazali na czym polega praca służby pięter, oraz zdradzili zasady parzenia najlepszej kawy na świecie. Większość z nas mogła się pochwalić świadectwem ukończenia kursu baristy zorganizowanego w ramach projektu „Modernizacja Kształcenia Zawodowego w Małopolsce” i umiejętnościami , które już posiadała. Była okazja do zapoznania się z programami komputerowymi w recepcji do obsługi gości i podpatrzenia działań marketingowych hoteli – głównie promocyjnych. Poznaliśmy również wiele tajników kulinarnych, które z pewnością wykorzystamy w życiu codziennym. Miejsca praktyk są bardzo dobrze dopasowane do każdej z uczennic. Jedynie czasami borykamy się z problemem doboru słów w języku angielskim, za to dobrze znamy mowę niewerbalną, która odgrywa w naszych konwersacjach bardzo ważną rolę.

Następnym punktem w naszym codziennym planie zajęć był Middle Monitoring czyli wywiad na temat praktyk. Pani. Aislinn Mc Devitt pytała nas czy jesteśmy zadowolone z wykonywanej pracy, czy napotykamy na swej drodze jakieś problemy o których chciałybyśmy porozmawiać. Jednogłośnie stwierdziłyśmy, że nie mamy nic do zarzucenia naszym pracodawcom co bardzo ucieszyło nauczycieli z NW Academy. Zmęczone ale szczęśliwe po całym dniu ciężkiej pracy wróciłyśmy do naszych rodzin, które czekały już na nas z pysznym obiadem.

17.05.2015

Niedziela – na ten dzień nie zostały przewidziane żadne wycieczki. Był to czas, aby spędzić go z „naszymi” rodzinami, porozmawiać, zaprzyjaźnić oraz poznać się lepiej. W tym dniu udaliśmy się  grupkami  do kościoła – mieliśmy okazję uczestniczyć w irlandzkiej mszy. Niektóre sklepy były otwarte więc można było w niedzielę poszaleć na zakupach, porównać ceny i asortyment  – czy się opłaca, czy nie.

16.05.2015

Tego dnia była zaplanowana kolejna wycieczka autokarem do Belfastu. Mieliśmy wszyscy spotkać się koło katedry w centrum Derry punkt 11:00. „Nareszcie Weekend” takie słowa padły z ust niektórych uczestniczek. Pomimo zadowolenia z pracy i entuzjazmu, który nas nie opuszczał jednak czekałyśmy na weekend, odpoczynek. Wycieczka zapowiadała się na bardzo przyjaźnie, gdyż mieli się z nami wybrać nasi nowo poznani koledzy z Portugalii. Było nam bardzo miło móc ich zaprosić do grona praktycznie samych kobiet. Wraz z nami na wycieczkę pojechał przewodnik, który opowiadał nam o mieście, do którego zmierzaliśmy. Jednakże zrozumienie go nie było rzeczą prostą lecz raczej można by rzec trudną, bo posługiwał się wyłącznie językiem angielskim a nie wszystkie możemy stwierdzić, że nasz angielski jest „very good”. To był nasz 6 dzień w Derry przez ten czas zdążyliśmy się przyzwyczaić do tych warunków pogodowych. Pogoda tu jest bardzo zmienna tzn. wieje silny wiatr, pojawia się słońce a dosłownie w kilka minut pada bardzo mocny deszcz. Tego dnia nawet pogoda nam dopisywała. Co prawda był wiatr i lekki deszczyk, ale słońce wyjrzało zza chmur. Po drodze do celu zatrzymaliśmy się w niewielkim muzeum IRISH REPUBLICAN HISTORY MUSEUM, aby obejrzeć eksponaty, jakie się w nim znajdowały. Był to doskonały czas, aby rozprostować nogi. Muzeum było niewielkie jak już zostało wspomniane wyżej, ale bardzo interesujące. Po odwiedzeniu muzeum wróciliśmy do autokaru i ruszyliśmy dalej. Kierowca zatrzymał się w centrum Belfastu i miałyśmy 2 godziny czasu na samodzielne zwiedzanie. Następnie spotkaliśmy się w umówionym miejscu i ruszyliśmy w drogę powrotną do Derry. Czas w autokarze bardzo przyjemnie minął, bo nasze koleżanki śpiewały piosenki,które miałyśmy dobrze wyćwiczone wcześniej, przez co droga powrotna nie dłużyła się aż tak bardzo. W wesołych nastrojach po przyjechaniu do Derry uczestnicy wycieczki rozeszli się do swoich domów.

15.05.2015

Piąty dzień pobytu w Irlandii Północnej zapowiadał się znakomicie. Wszyscy uczestnicy byli bardzo pozytywnie nastawieni, gdyż to był piątek- ostatni dzień odbywania praktyki w tym tygodniu. Chcieliśmy mieć to już za sobą, bo wielu z nas miało już plany na nadchodzący weekend. Niespodzianką dla wielu z nas była wizyta naszych opiekunek, p. Barbary Kozłeckiej oraz p. Teresy Ptak podczas naszej pracy, które chciały sprawdzić czy wszystko u nas w porządku i czy przypadkiem nie zamierzamy się wymigać od powierzonych nam przez pracodawcę obowiązków. Po praktykach wszyscy uczestnicy zebrali się w szkole NW Academy of English. Przybyliśmy trochę wcześniej, aby się nie spóźnić na kurs języka angielskiego, bo tacy z nas pilni uczniowie. Przed lekcją nawzajem wymienialiśmy się relacjami z pracy. Biorąc pod uwagę wypowiedzi wszystkich, nikt nie narzekał na pracę. Na zajęciach słuchałyśmy pilnie, wykonywałyśmy różnorodne ćwiczenia oraz prowadziłyśmy rozmowy w formie dialogów. Wszystko po to, aby doskonalić swoje umiejętności. Niestety tego dnia nie było z nami Portugalczyków. Niektóre z nas były bardzo zawiedzione ich nieobecnością, gdyż zdążyliśmy się z nimi zaprzyjaźnić. Po kursie języka angielskiego miałyśmy wolny wieczór – a wieczory w Irlandii są naprawdę długie. Każda z nas dysponowała nim na różne sposoby między innymi zakupy, spędzanie czasu ze znajomymi, nowo poznanymi przyjaciółmi itp.

 

11.05.2015

Następny dzień naszego pobytu rozpoczął się od wspólnego spotkania we wczesnych godzinach porannych w szkole NW Academy, gdzie oczywiście każdy z nas dzielił się wrażeniami na temat naszych nowych rodzin. Słychać było same superlatywy jak fajnie, rodzina bardzo miła, ciepła przyjazna atmosfera , fajny dom, pokoiki, gdzieś u kogoś piętrowe łóżka, będzie super itp. Następnie Pani Aislinn McDevitt odpowiedzialna za praktyki przedstawiła nam grupę młodych uczniów – chłopców z Portugalii, którzy też odbywają praktykę w tym mieście lecz w innych zawodach niż my i którzy będą wraz z nami uczestniczyć w zajęciach językowych. Wspólnie obejrzeliśmy prezentację na temat zasad obowiązujących na stanowisku pracy, np.: odpowiedniego ubioru, kultury osobistej, higieny pracy oraz punktualności. Uzyskaliśmy informacje na temat osób, do których możemy się zwracać w razie problemów z zakwaterowaniem bądź miejscem pracy oraz zostały nam przedstawione korzyści wynikające z odbywanych praktyk zawodowych. Po prezentacji zostałyśmy podzielone na grupy, w których rozważałyśmy nasze obawy i oczekiwania związane z praktykami.  Następnie podpisałyśmy umowy z pracodawcami, u których będziemy odbywały praktyki. Otrzymałyśmy zakres obowiązków od naszych pracodawców, po czym odwiedziłyśmy swoje miejsce pracy.
Późnym wieczorem udałyśmy się na historyczną wycieczkę po Londonderry./Derry. Zobaczyłyśmy między innymi St. Columba’s Cathedral, St. Augustine’s Church oraz hotel The Maldron.

10.05.2015

Bardzo deszczowy dzień, 10. maja – niedziela o godzinie 6.45 zebrałyśmy się w pełni przygotowane do wyjazdu na praktyki zagraniczne do Londonderry /Derry w Irlandii Północnej. W wyjeździe bierze udział osiemnaście uczennic klas hotelarskich naszej szkoły wraz z dwoma opiekunkami – p. Barbarą Kozłecką oraz p. Teresą Ptak. Na pożegnanie nas przybyła również nasza Pani Dyrektor Elżbieta Trojnarska oraz pani Krystyna Osowska życząc nam powodzenia, wielu wrażeń oraz zdobycia nowych doświadczeń i umiejętności zawodowych.
O godzinie 7 wyjechaliśmy z podwórka szkolnego autokarem na lotnisko Balice do Krakowa gdzie po odprawie bagażowej o godzinie 11.25 wylecieliśmy samolotem linii Easy Jet do Belfastu. Lot trwał trzy godziny i był pełen wrażeń. Większość z nas leciała samolotem po raz pierwszy. Pogoda nam nie sprzyjała padał deszcz zarówno na lotnisku jak i na miejscu gdzie powitało nas zimno i na zmianę to deszcz to trochę słońca; ale byliśmy szczęśliwi że jesteśmy już na miejscu. Na parkingu obok lotniska czekał na nas autokar który od razu odnaleźliśmy. Przed wyjazdem do Derry odbyliśmy objazdową wycieczkę po stolicy Irlandii, każda z nas z zaciekawieniem oglądała nowy kraj. Następnie z polskim śpiewem pojechaliśmy do szkoły NW Academy ,gdzie serdecznie nas powitała Pani Marta Wawryn, Pan Dan odpowiedzialny za zakwaterowanie uczestników oraz rodziny u których spędzimy miesięczny pobyt. Przedstawiono nam plan poszczególnych dni naszego pobytu w ramach praktyk po czym udaliśmy się na miejsca zamieszkania. Miejsca naszego zakwaterowania są w różnych odległościach od siebie nawet o około 10 km od szkoły ale to nam w niczym nie przeszkadza, gdyż mamy większe możliwości pokonania bariery językowej jak również możemy więcej coś zwiedzić. Rodziny okazały się bardzo miłe i przyjazne.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *