Kolejna wspólna wycieczka klas pierwszych

Kilka minut po 7:30 wyjechaliśmy z rynku w Krościenku. Dwie klasy pierwsze: 1i oraz 1gh ruszyły na wycieczkę do Nowego Sącza. Zabierając po drodze kilku spóźnialskich, po godzinie podróży dojechaliśmy w końcu do Nowego Sącza, następnie pod budynkiem Parku Technologicznego rozdzieliśmy się z klasą 1gh.
Klasa informatyczna rozpoczęła zwiedzanie Parku technologicznego MMC Brainville, którego budowa kosztowała ponad 100 milionów złotych. Mogliśmy zobaczyć profesjonalne studio telewizyjne wykorzystujące technikę tzw. greenskreenu, czyli zielonego tła, które komputerowo można zmienić na dowolny inny obiekt, np. wirtualne studio, a także studio nagrań muzycznych, salę audytoryjną, drukarki 3D i wiele innych. Na koniec odbyliśmy krótkie warsztaty z grafiki 3D.
W tym czasie klasa gastronomiczno-hotelarska udała się do galerii Marii Ritter aby zwiedzić ekspozycję zajmującą cztery pomieszczenia na pierwszym piętrze zabytkowej kamienicy Ritterów (przełom XVIII i XIX w) u zbiegu Rynku i ul. Jagiellońskiej. Znajduje się tam monograficzna wystawa obrazów wybitnej sądeckiej malarki Marii Ritterówny oraz elementy wyposażenia jej pracowni (materiały warsztatowe). Do urządzenia wnętrz wykorzystano wiele pamiątek rodzinnych i eksponatów pochodzących z tej kamienicy oraz innych nowosądeckich domów.
Następnie przyszedł czas na kolejny punkt programu związany z rozrywką. Najpierw poszliśmy na „Laser Shoot”. Klasy 1i oraz 1gh Podzieliły się na pięcioosobowe rywalizujące ze sobą zespoły. Ze względu na dużą ilość uczestników osób trzeba było zorganizować rozgrywki systemem pucharowym w dwóch grupach każdy z każdym. Najlepsi gracze otrzymali medale.
Kolejno udaliśmy się do Galerii „Trzy Korony”, gdzie czekała już klasa gastronomiczno-hotelarska. Po krótkim odpoczynku i posiłku, poszliśmy do kina. Po filmie wsiedliśmy do autobusu i ruszyliśmy do domu.
Chociaż pogoda nie sprzyjała, cały dzień padał deszcz, to wszyscy byli zadowoleni z wycieczki. Po dotarciu z powrotem na rynek w Krościenku, rozjechaliśmy się do domu, pod czujną kontrolą naszych opiekunów.
Tekst: Maciej Kordeczka i Wiktor Kordas

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *